DZIEDZICTWO STOCZNI

Historia Stoczni

Stocznia Gdańska jest fenomenem KOLEBKI, miejscem narodzin – zarówno polskiego przemysłu stoczniowego, jak i buntu przeciwko ograniczaniu fundamentalnych praw człowieka, w tym przede wszystkim prawa do wolności i samostanowienia; buntu zakończonego zwycięstwem „Solidarności”.

 

Kulturowe dziedzictwo Stoczni Gdańskiej jest wielowarstwowe. Na świecie pamiętana jest głównie jako miejsce narodzin „Solidarności”. Jednak Polacy, a zwłaszcza gdańszczanie, pamiętają ją również jako miejsce narodzin i światowego sukcesu polskiego przemysłu stoczniowego po II wojnie światowej. W okresie hitlerowskiej okupacji było to miejsce przymusowej pracy tysięcy więźniów z całej Europy. Nowoczesny przemysł stoczniowy rozpoczął się tutaj w pierwszej połowie XIX wieku. Powstały wtedy dwie stocznie: państwowa, pruska Stocznia Cesarska oraz prywatna Stocznia Ferdynanda Schichaua. Jednak historyczna pamięć tego miejsca sięga dużo dalej, aż do wczesnego średniowiecza, kiedy w 1380 roku Krzyżacy, po zdobyciu Gdańska, założyli tu konkurencyjne Młode Miasto.

Pomimo braku polskich, historycznych tradycji budowy pełnomorskich statków, Stocznia Gdańska, w ciągu około 20 lat od czasu jej podniesienia ze zniszczeń wojennych i uruchomienia ze zniszczeń wojennych w 1947 roku, stała się jedną z pięciu największych stoczni na świecie i zajmowała drugie miejsce w produkcji nowatorskich i zaawansowanych technologicznie dalekomorskich statków rybackich. Zatrudniała około 17 tysięcy ludzi i była źródłem dobrobytu i dumy całego miasta oraz regionu.

Polacy nigdy nie byli narodem morskim i nie było w naszym kraju tradycji budowy pełnomorskich statków. Gdy w Europie, w pierwszej połowie XIX wieku, rodził się nowoczesny przemysł stoczniowy, Polska była pod zaborami. Dopiero po II wojnie światowej, w listopadzie 1948 roku, w Stoczni Gdańskiej, odbudowanej ze zniszczeń wojennych, Polska zwodowała swój pierwszy pełnomorski statek – rudowęglowiec „Sołdek”. Kilkanaście lat później zmodernizowana Stocznia Gdańska, z własnym biurem projektowym i zakładem budowy silników, na 9 pochylniach, w 2 kadłubowniach i 2 dokach pływających, budowała już równocześnie 25 statków w ciągu roku. Do 1961 roku zbudowano tu łącznie 308 w pełni wyposażonych statków o łącznej nośności 1 miliona ton – zarówno dla polskich armatorów, jak i na eksport, do ZSRR, Norwegii, RFN, Holandii, Francji, Wielkiej Brytanii i Japonii. Ta skala produkcji plasowała Stocznię Gdańską na 5. miejscu wśród największych stoczni na świecie. Dziesięć lat później zajmowała ona 2. miejsce na świecie w produkcji nowatorskich i zaawansowanych technologicznie rybackich statków-baz, łączących w sobie cechy przetwórni, chłodniowca, zbiornikowca i statku pasażerskiego. W tym czasie w Stoczni Gdańskiej pracowało około 17 tysięcy ludzi. Był to największy zakład pracy w Gdańsku, z którym kooperowały dziesiątki innych zakładów z całego regionu i kraju. Stoczniowcy dobrze zarabiali, tworząc dobrobyt całego miasta.

Słabnące władze komunistyczne postanowiły ukarać buntowniczą Stocznię. W listopadzie 1988 roku Stocznia Gdańska, pomimo najlepszych wyników ekonomicznych ze wszystkich liczących się polskich stoczni, została postawiona w stan likwidacji przez rząd premiera Mieczysława Rakowskiego. Podczas gdy inne duże stocznie w Polsce otrzymały pomoc państwa, Stocznia Gdańska została jej pozbawiona.

Transformacja ustrojowa roku 1989 i wprowadzenie z dniem 1 stycznia 1990 roku wolnorynkowej gospodarki kapitalistycznej drastycznie zmieniły sytuację finansową Stoczni Gdańskiej, powodując lawinowy wzrost jej zadłużenia (z powodu hiperinflacji i drożejących kredytów, jak również cofnięcia gwarantowanych dopłat wyrównawczych, także dla kontraktów zawartych wcześniej i statków znajdujących się w budowie). Spadek produkcji w stoczni oraz pogorszenie jej sytuacji finansowej odbiły się natychmiast na całym łańcuchu dostawców i kooperantów, powodując w wielu przypadkach ich upadłość. W 1990 roku Stocznia Gdańska została przekształcona w spółkę akcyjną (Stocznia Gdańska Spółka Akcyjna) z dużym udziałem akcji Skarbu Państwa (ok. 60%) i załogi (ok. 40%).

Sytuacja Stoczni Gdańskiej pogarszała się jednak z roku na rok. Wkrótce syndyk masy upadłościowej rozpoczął proces jej sprzedaży.

W 1996 roku Stocznia Gdańska zbankrutowała, a w 1998 roku została kupiona przez Stocznię Gdynia oraz firmę deweloperską Evip Progress, zainteresowaną przekształceniem części stoczniowych terenów w nową, nadwodną dzielnicę Gdańska. Rok później powstała spółka Synergia 99 do zarządzania tym procesem.

Historia stoczniowej Solidarności

W sierpniu 1980 roku w Stoczni Gdańskiej wybuchł strajk przeciw łamaniu praw człowieka i obywatelskich, dyskryminacji światopoglądowej i wyzyskowi ekonomicznemu. Na jego czele stanął Lech Wałęsa, a na Bramie nr 2 zawieszono tablice z listą 21 postulatów strajkowych. Pierwszy z nich był najważniejszy: „akceptacja niezależnych od partii i pracodawców wolnych związków zawodowych”.

Gdy w wyniku zawartych wtedy Porozumień Sierpniowych powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”, Wałęsa powiedział: „Nasz spór zakończyliśmy bez użycia siły, drogą rozmów i przekonywań. Pokazaliśmy, że Polacy jak chcą, mogą się ze sobą zawsze porozumieć. Jest to więc sukces obu stron”. Wkrótce „Solidarność” liczyła 10 milionów członków, zyskując popularność w skali całego świata jako istotny punkt odniesienia dla współczesnej formy społeczeństwa obywatelskiego i ruchu społecznego.

Obecnie Stocznia Gdańska jest potężnym symbolem przemian społecznych i politycznych, które przekształciły oblicze świata, który znamy. U podstaw „Solidarności” leżało silne przekonanie, że jej misja i przesłanie, głęboko osadzone w uniwersalnych wartościach, wykraczają poza sprawy polskie. Przykład Solidarności zainspirował inne narody i kraje zmagające się z niesprawiedliwością i łamaniem praw człowieka oraz dał im nadzieję na demokratyczne zmiany. Znalazło to odzwierciedlenie w „Orędziu do ludzi pracy Europy Wschodniej” z września 1981 roku, w którym przywołano „wspólny los” narodów całego regionu, zachęcając je do samoorganizacji. Doświadczenie „Solidarności” stanowiło pierwszy etap procesu erozji reżimów totalitarnych w tym regionie oraz upadku żelaznej kurtyny, otwierając drogę do zjednoczenia kontynentu. Jak napisał w 1990 roku brytyjski historyk Timothy Garton Ash: „Polska rewolucja lat 1980–81 była pierwszym wielkim skurczem w narodzinach nowej Europy”.

Strajk w Stoczni Gdańskiej i zwycięstwo „Solidarności” głęboko zakorzeniły się w światowej zbiorowej świadomości. W 2009 roku, z okazji 20. rocznicy upadku muru berlińskiego, w Berlinie ustawiono symboliczne bloki domina, z których pierwszy reprezentował zwycięstwo „Solidarności”. Popchnięty przez Lecha Wałęsę, przewrócił wszystkie pozostałe, symbolizujące totalitarne reżimy Europy Centralnej i Wschodniej. Kilka lat później Joachim Gauck, działacz opozycji demokratycznej w NRD, a następnie prezydent zjednoczonych Niemiec, mówił o roli „Solidarności” jako inspiracji dla niemieckich dysydentów: „To dodało nam odwagi, kiedy wciąż brakowało nam odwagi. Dało nam to nadzieję, kiedy wciąż brakowało nam nadziei”.

„Solidarność” strzegła nienaruszalności godności ludzkiej, żądała wolności i sprawiedliwości, dążyła do równości i godnych warunków pracy, głosiła ideał życia w prawdzie i w harmonii z sumieniem. Znaczenie wkładu „Solidarności” w szeroką kampanię na rzecz zapewnienia powszechnej wolności organizowania się dostrzegł Norweski Komitet Noblowski. W uzasadnieniu przyznania jej przywódcy – Lechowi Wałęsie – Pokojowej Nagrody Nobla w 1983 roku Komitet stwierdził, że działalność tę cechowała determinacja w pokojowym rozwiązywaniu problemów społecznych i politycznych w drodze negocjacji i współpracy.

Doświadczenie „Solidarności” jest wciąż uniwersalnie aktualne, będąc źródłem nadziei dla jednostek i społeczeństw stających w obliczu niesprawiedliwości lub łamania praw człowieka. Jest pozytywną inspiracją do aktywności na rzecz dobra wspólnego – do podjęcia działań, które przemieniają warunki życia indywidualnego i zbiorowego od wewnątrz pokojowymi metodami, stopniowo poszerzając przestrzeń osobistych wolności, budując i wzmacniając więzi międzyludzkie oraz tworząc podstawy podmiotowości społecznej. Alain Touraine uznał fenomen „Solidarności” za największy zryw wyzwoleńczy, jaki miał miejsce na świecie po II wojnie światowej. Jego zdaniem była to jedna z najważniejszych rzeczy, które przydarzyły się ludzkości w drugiej połowie XX wieku: powstanie stowarzyszenia ludzi, którzy bezwarunkowo oddani wolności, zdecydowali się wziąć na siebie całą odpowiedzialność za przyszłość.
O niezaprzeczalnym wpływie idei „Solidarności” na historię świata świadczą również słowa przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Davida Sassoliego, opublikowane z okazji 40. rocznicy Porozumień Sierpniowych 1980: „40 lat po narodzinach, polska Solidarność nadal jest inspiracją dla walczących o wolność i prawa człowieka na całym świecie. Jej lekcja będzie zawsze aktualna: jedynym sposobem rozwiązywania konfliktów jest konstruktywny dialog.

Film dokumentalny „Stocznia Gdańska”

Film Radka Kotarskiego „Co skrywa Stocznia Gdańska" kolebka "Solidarności"?”

Film „Hanza, statki, Solidarność - polski przemysł stoczniowy.
Historia Bez Cenzury”